No coz...przyszlo mi skromnej osobie zabrac glosik i wyrazic opinie co do powyszych Twoich postow PatTTris bo mimo wielkiej tolerancji i wielkich wysilkow w strone zrozumienia ludzi o roznych pogladach, czytajac takie dyrdymaly nie sposob jest milczec i niemniej tym samy zaaprobpwac to co kompletnie jest
oderwane od rzeczywistoci i co tym samym jest bardzo mylnie, czastkowo i nieobiektywnie przedstawione.
Po pierwsze sam tytul "prawdziwa ameryka" ma sie do tresci twojego "postu" delikatnie mowiac jak piesc do nosa. Moze lepiej bylo by nazawc ameryka moimi oczami.
Kazdy z nas doskonale pamieta swoje poczatki, nektorzy mieli mniej drudzy wiecej szczescia, jedni przybyli z rodzinami drudzy sami, jedni zaczynali od zera drudzy przybyli z jakims kapitalem inni zas prosto z polski niektorzy jak ja czy Katja czy inni przybylismy z innego obcego kraju. Czy wszyscy zaczynalismy tak samo? nie ...Czy wszyscy przyjechalismy w ucieczce za pieniedzmi ? Niedokonca....Kazdy z nas mial swoje powody, kazdy z nas kierowal sie dobrem swoim i swojej rodziny wybierajac emigracje tutaj. Roznie wszyscy zaczynalismy i roznie dzisiaj wszyscy tutaj Polacy zyjemy, ale laczy nas jedno..laczy nas wspolne pochodzenie, wspolna ojczyzna, jezyk,kultura i tradycja. Pamietam moje poczatki gdy wracajac z budowy do domu majac jeszcze zaprawe murarska za uszami wujek spiewal mi : "nie zna zycia kto nie robil przy murarce w gumowych butach przy betoniarce"

Czasami z wielkim sentymentem przypominam sobi te chwile. Czy uwazam ze bylo ciezko, czy uwazam ze bylo to dla mnie upokarzajace czy ze robilem to za kare ? nie...absolutnie nie..tak jak prawie wiekszosc wiedzialem ze przybylem do obcego kraju i ze musze pogodzic sie z tym co jest a wielkim motorem napedowym byla nadzeja na lepsze jutro, dazenie do osiagniecia sukcesu, zrealizowanie zalozonych palanow spelnienie swoich marzen, a te kazdy ma inne. Dzisiaj doskonale wszyscy wiedza jak tu jest nie ma juz mitu ameryki kazdy nawet bedac w samolocie doskonale wie co bedzie go czekac z czym musi sie uporaci jak przedewszytkim rozpoczac zycie w nowym kraju.
Po drugie:
PatTTris o ile do poprawnosci pisowoni samego twojego postu moze i niemialbym zastrzezen niemniej jednak co do sensu mialbym i to wielki, oraz do samego celu, wniosku czy przydatnosci ???
Zaczelas pisac na temat ktory jest niesamowicie obszerny, trudny i jakze dla nas Poloni zwlaszcza Poloni ktora lata pieknej mlodosci spedzila jak ty to mowisz "budujac i sprzatajac " ten kraj jest tematem wrazliwym i wymagjacym podejscia z szacunkiem i odpowiednim wyczuciem !!!
Niestety podajesz nam tutaj kilka zdan, moze twoich spostrzezen.. serwujac je nam jak jakis istny "fast food" a wszyscy wiemy co robi z nami "fast food" ?...zabija apetyt i pozostawia niesmak....i ze smutkiem stwierdze ze pozostawilas go ty jaki i kilka innych naszczescie nie licznych ludzi ktorym rzeczywistosc minela sie z oczekiwaniami i ktorzy mowia zle o nas Polakach czy probuja dawac mylny obraz ameryki.
Po trzecie i juz ostatnie:
Trzymasz z amerykanami, no moze z niektorymi Polakami ?? no coz zycze sukcesow w utrzymywaniu kontaktow z innymi nacjami zalozmy z meksykami
Przybywajac tu stajemy sie czastka emigracyjnej spolecznosci, kazdy czlowiek niezalenie na rase kolor skory czy religie ma taki samy start, mozliwosci i prawa. (pomijajac nielegalny emigranow ale to juz odrebny temat) Przeciez to jest wlasnie pieknem tego kraju i przeciez wlasnie temu tylu ludzi zawitalo tutaj. Niemniej wielu ludzi przyjezdzajac tutaj przywozi z soba bagaz doswiadczen i uprzedzen, ktore powinien zostawic na lotnisku wchodzac do samolotu !!! Naszym celem jest zyc jak najlepiej z przyjetymi tutaj zasadami i tradycjami niezatracajac jednak swoich, kultywujac swoja kulture szanujac swoich rodakow, pomagajac im i zarazem eleminowanie znieczulicy i braku tolerancji. Szanujac sie na wzajem, pomagajac sobie zaczynajac od bycia dla siebie serdecznym osiagniemy jako Polacy,jako Polonia, jako emigranci wiele, zyjac w pieknym kraju bo ja go za takie uwazam !!!
Przepraszam za pisownie, niemniej sam sens jest dla mnie jak najbardziej tutaj istotny i mysle ze wiekszosc ludzi chce i wierzy w nas samych, w samych siebie, w nas Polakow, Polakow ktorzy nigdy nie zapomna o ojczyznie i zawsze pamietaja o rodakach i rodzinie w kraju niemniej zyja na obcej ziemi kontynuujac swoja wedrowke przez zycie w "drugiej, zastepczej" ojczyznie !!!
Pozdrawiam !!!
