To o czym napisze jednym wyda sie czyms niewybaczalnym
inni poczuja zgorszenie, moze nawet wstret i odraze,
ilu czytelnikow tyle opini, lecz wszyscy beda zgodni co do jednego, to rowniez odmieniloby ich zycie tak jak odmienilo moje...
Z perspektywy czasu zadaje sobie pytanie, czy za slabo kochalam?
Czy nie okazywalam uczucia jak powinnam?
Do dzis pozostaje to zagadka na ktora odpowiedz zna jedynie Stasiu!
Byl ranek, jeden z dni mojego pobytu u chlopaka, cieply jesienny wiatr, cisza, nic nie zapowiadalo tego co mialo zdarzyc sie raptem za pare minut..
obudzona dziwnymi odglosami nigdy mi niespotkanymi do tej pory udalam sie do ich zrodla, wzielam ze stolu kubek napelniony jeszcze wczorajszym sokiem wyruszylam naprzeciw nieznanemu.
Prowadzona przez moja wrodzona ciekawosc trafilam do drzwi sasiedniego pokoju,
rumor i odglosy stawaly sie coraz bardziej glosne i wyrazne... delikatnie nacisnelam klamke powolutku weszlam do pomieszczenia... w chwili kiedy spojrzalam przed siebie.. zamarlam..
stalam nieruchomo... przez glowe zaczelo przelatywac tysiace mysli na sekunde, serce walio jak oszalale.. i ta susza w gardle.. byla straszna, kubek ktory trzymalam w dloni znalazl sie na podlodze a zawartosc nie mogla juz pomoc w ugaszeniu nagle powstalego pragnienia...
Nie wierzylam w to co ujrzalam.. pierwsza mysl.. czemu?
nagle nawa kolejnych... za co?
czy zasluzylam sobie na to?
czy bylam az tak oziebla?
Nie potrafilam odpowiedziec na zadne z tych pytan..
Lezal w lozku..moje wejscie calkiem go zaskoczylo... na twarzy malowal sie wstyd i zazenowanie.. nie przypuszczal ze nakryje go we wlasnym domu.. w jego wlasnym lozku... a jednak, stalo sie.. obok niego... calkiem bez okrycia lezala....
ciag dalszy nastapi....
...paczka zelkowych misow...tak prosze Panstwa...nagusienkie zelkowe misie...!!malo tego!!! zauwazylam takze wystajace opakowanie, a w nim cala bande gumowych niedzwiadkow!
W swietle tak przytlaczajacych dowodow, przelknal porcje konsumowanych miskow a z jego ust uslyszalam blagalnie"Kochanie, ja nie chcialem, tak bardzo Cie kocham!...Kochasz?? odparlam, ale misiami nie podzieliles sie!! Ufalam Ci, kochalam! Oddalabym zycie za Ciebie! A Ty nie podzieliles sie uszatkami?!
Od tamtej chwili nie potrafie spojrzec w oczy Stasiowi..., ale pomimo wielkiego cierpienia i niesprawiedliwosci jaka mnie spotkala... Wybaczylam!.. od dzisiaj zelki chowamy wspolnie do szafki gdzie czekaja na konsumpcje...Coz moge dodac, moj chlopak i zarazem przyszly maz to zelkoholik!!! KOCHAM CIE moj ZELKU!!